Czym jest szczęście?...

Opublikowano w 6 grudnia 2025 13:44

...myślę, że każdy odnajduje je gdzie indziej i w czym innym.

Dla jednych to bogactwo, w znaczeniu finansowym rzecz jasna. To daje spełnienie, ale czy szczęście? Mam wątpliwości. Czy na końcu nie pozostaje pustka? Czy można wypełnić ją pieniędzmi? Myślę, że to temat do osobnych rozważań.

​Inni upatrują swoje szczęście – w mojej ocenie ulotne i pozorne – w urodzie. Nie rozwijając w sobie tego, co niejednokrotnie najpiękniejsze: duszy. To trochę tak, jakby przejść życie na „nieświadomce”. Bo co z tej urody, skoro ona taka ulotna, a my nie zdajemy sobie sprawy z tego, kim jesteśmy, i nie odkrywamy siebie?

Jednak ciężej jest spojrzeć głębiej.

Głębiej, to znaczy w siebie. Poza tę urodę, by odnaleźć to, kim jesteśmy i dlaczego podążamy właśnie tą ścieżką w życiu. Jak się zachowujemy w danych sytuacjach i z czego to wynika. Prawda o nas samych może okazać się bardzo bolesna i tutaj właśnie zaczyna się praca nad samym sobą.

Ale ja przecież nie o tym – to miał być tekst o szczęściu.

Czym jest dla mnie szczęście? Szczęście to spokój. Spokój w życiu i spokój w sobie, w środku. Spokój myśli. To świadome wybieranie tego, komu poświęcam czas. To praca nad własnym rozwojem, to także praca nad relacją. Szczęście można też odnajdywać na co dzień. Ja takie szczęście mam na wyciągnięcie ręki – dla mnie to las. To moja oaza spokoju. To miejsce, gdzie podziwiam piękno natury, spaceruję, rozmyślam, a niekiedy z pustą głową przemierzam niezmierzone hektary, w towarzystwie albo bez.

​Szczęście to także miłość, którą się dostaje i którą się daje. Ta bezinteresowna, nieograniczona miłość. Szczęście, choć ulotne, daje także czuły gest, spojrzenie, ciepło ręki. Miłość może być siłą napędową do działania; doświadczanie jej codziennie daje porządne wyrzuty dopaminy i chce się tego więcej i więcej.

​Szczęście to także przyjaciele. Albo raczej: to ludzie, którzy czują podobnie, czasami też myślą w podobny sposób. To osoba, która potrafi powiedzieć: „Też tak mam i to jest ok. Rozumiem cię. Nie jesteś w tym sama”. To także zauważenie kogoś tak po prostu, jako człowieka, i zadanie pytania: „Jak mogę Ci pomóc? Widzę, że coś nie gra”.

​Jak widać, tych „szczęść” w życiu może być wiele. Myślę, że z każdym rokiem będę odkrywać nowe. Tymczasem zostawiam was z pięknym – jak dla mnie – obrazem lasu, mojego lasu. Właśnie tego, który przynosi mi szczęście na co dzień.

​Wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador